Niezalogowany użytkownik.
[zaloguj]


Pierwszy raz na stronie? Oglądaj chronologicznie


W związku z jakże potrzebną i ważną ustawą o ciasteczkach, Pani Halinka informuje, iż niniejsza strona wykorzystuje ciasteczka.


Więcej informacji o ciasteczkach.






@0004

RWE Polska. Centrum Obsługi Klientów Ursynów-Stegny. Kupiłem mieszkanie i podpisuję umowę z RWE. Wypełniłem długi formularz, który dałem pani przy biurku. Pani uprzejmie go sprawdziła po czym zamilkła na około 10 minut i coś klika na komputerze. Pytam czy to wszystko i czy już mogę sobie iść, a ona na to:
"Nie może Pan. Muszę te dane wprowadzić do komputera. Jakby Pan poszedł to jak by to wyglądało? Siedzę sobie bez klienta przy biurku i coś klikam przy komputerze."
Oczywiście się zdenerwowałem i wyszedłem. Tydzień później przysłali mi wszystkie papiery poleconym razem z numerem konta i szacunkami na najbliższy okres rozliczeniowy. Z tego co widziałem czekając w kolejce średni czas wprowadzania danych przez panią w RWE to 30 minut.

Nadesłane przez: efendi80
Dodany: Dec. 26, 2011, 3:44 p.m.         Średnia ocena: Tu miały być czekoladowe pianki Ilość ocen: 1
 

@0003

Pani Halinka siedzi w okienku. Do okienka jest przyklejony długopis. W sensie taki na sprężynce. Pani Halinka obsługuje petenta (mnie). Ktoś podchodzi, bierze długopis (widać rozciągniętą sprężynkę). Pani Halinka przerywa obsługiwanie mnie i na cały głos mówi: "Można się chociaż zapytać czy można pożyczyć. Ale nie, po co... Lepiej sobie wziąć!"

Nadesłane przez: akneisek
Dodany: Dec. 26, 2011, 3:20 p.m.         Średnia ocena: Tu miały być czekoladowe pianki Ilość ocen: 3
 

@0002

Obok dwóch Halinek przechodzi młoda kobieta w ciąży.
Kiedy jest już nieco dalej pada tekst jednej Halinki: "Zobacz jaka młoda a już z brzuchem" a potem drugiej: "Pewnie dziwka".

Nadesłane przez: piotrks88
Dodany: Dec. 26, 2011, 11:39 a.m.         Średnia ocena: Tu miały być czekoladowe pianki Ilość ocen: 1
 

@0001

W dziekanacie był osobny termin do rejestrowania prac magisterskich, panna przyniosła pracę, ale panie w dziekanacie chciały ją wyprosić, na co studentka "ale ja chciałam zarejestrować pracę magisterską", na co pani rejestrująca po chwili ciszy powiedziała właśnie takim tonem halinkowym "phi, też coś..." byłam, widziałam, pozdrawiam

Nadesłane przez: juu
Dodany: Dec. 26, 2011, 11:34 a.m.         Średnia ocena: Tu miały być czekoladowe pianki Ilość ocen: 1